Pomóż kotu przetrwać Sylwestra

Koty, jak wiadomo, są różne. Niektóre do tematu fajerwerków podchodzą zupełnie bezstresowo i dosłownie wgapiają się w rozbłyski za szybą, zachwycone spektaklem. Niestety jest to mniejszość. Zdecydowanie większa ilość zwierząt odczuwa w sylwestrową noc poważny stres. Dobrze więc pamiętać jak się do tego okresu przygotować i co robić w momencie kulminacji.  Czytaj dalej Pomóż kotu przetrwać Sylwestra

Kociak w domu – czy jesteś na to gotów?

Kociak. Mała, puszysta kuleczka, ze sterczącym ogonkiem i uszkami, chodząca słodycz i urok, różowy języczek, którym maluch liże człowieka po twarzy, igiełkowate ząbki, którymi zabawnie chwyta nasze palce, drobne łapeczki z poduszkami uroczymi jak małe pluszowe misie. Nic tylko się rozpłynąć. To widzi większość ludzi. A co widzę ja? Małego demona. Nie dlatego, że kocięta są złe lub że coś z nimi jest nie tak. Tylko dlatego, że takie są fakty 😉 Czytaj dalej Kociak w domu – czy jesteś na to gotów?

Życie z kotem niesłyszącym

Ten tekst powstał bardzo dawno temu, w 2013 roku, jako jeden z artykułów na stronę Fundacji, w której byłam wolontariuszką. Strony już nie ma, ale materiał pozostał, dlatego, po lekkim „liftingu” prezentuję go Wam tutaj. I zapewniam – decyzja o adopcji Kiwaczka, była jedną z najlepszych decyzji w moim życiu! Bo dzielenie domu z kotem niepełnosprawnym to faktycznie wyzwanie, ale też niezwykła przygoda i satysfakcja! Czytaj dalej Życie z kotem niesłyszącym

O rybach, co głosu nie mają…

Długo zastanawiałam się jak zacząć ten wpis. I chyba, żaden dobry początek nie przyszedł mi do głowy. Dlatego zacznę tak: o każde istniejące życie warto walczyć, każdej żywej istocie pomagać (no dobra może poza pasożytami, bo bez przesady – nie będę ratować kleszczy ani pcheł…). Ten, kto może pomóc, a mimo to na cierpienie pozostaje obojętny, nie zasługuje na to, by chodzić po tej ziemi. A było to tak…  Czytaj dalej O rybach, co głosu nie mają…

Zmiany w podejściu do pacjenta

„Tylko krowa zdania nie zmienia” – tak mawiała często moja Babcia. I choć jej nie ma już na świecie od wielu lat, to jej powiedzenie towarzyszy mi nieprzerwanie. Myślę, że krowy także zmieniają zdanie w pewnych kwestiach, ale przeciętny Kowalski wie o nich zbyt mało, aby móc to stwierdzić. Ja natomiast uważam, że zmiana podejścia do pewnych kwestii to świadectwo rozwoju. Zdobywamy nową wiedzę, poszerzamy horyzonty, gromadzimy informacje i modyfikujemy swoje stanowisko. To nie powód do wstydu – przeciwnie: ten, kto zmienia zdanie,  to często ten, kto się uczy. Aby to wykazać chciałabym przedstawić jak w ciągu ostatnich lat zmieniło się moje podejście do kilku kwestii. Czytaj dalej Zmiany w podejściu do pacjenta

Kocięta a problemy kuwetowe

To, czego statystyczny opiekun kota boi się najbardziej, to problem załatwiania czynności fizjologicznych zwierzaka poza kuwetą. Jest to całkowicie zrozumiałe – cenimy sobie komfort i czystość, a sprzątanie odchodów z podłogi czy mebli nie jest niczym przyjemnym. U kotów dorosłych pozakuwetowe zachowania łączą się najczęściej z problemami zdrowotnymi, a w drugiej kolejności ze stresem. U kociąt kwestia ta wygląda nieco inaczej.  Czytaj dalej Kocięta a problemy kuwetowe

Kocie odkłaczanie – co warto wiedzieć?

Kot w domu to oczywiście radość i słodycz. Ale, jak to w życiu, jest też druga strona medalu. Natykamy się na nią gdy w nocy, idąc po ciemku do łazienki, natrafimy bosą stopą na mokry, zwymiotowany chwilę wcześniej przez kota „kłak”. Swoją drogą nigdy nie mogę się zdecydować czy „wolę” te zimne, czy te jeszcze ciepłe… Niemniej fakty są takie, że większość kotów raz na jakiś czas wymiotuje w ten sposób. Dlatego też warto wiedzieć z czym to się wiąże i jak, w razie czego, sobie radzić. Czytaj dalej Kocie odkłaczanie – co warto wiedzieć?

Mit „bezpiecznej okolicy”

Większość osób, które miały ze mną kontakt na polu czy to zawodowym czy prywatnym wie, że jestem ogromną przeciwniczką wypuszczania z domu ludzkich, zsocjalizowanych kotów bez kontroli. Powodów, które  za tym stoją, jest multum, a argumentów, pozornie przemawiających za wypuszczaniem, zdecydowanie mniej. Jednak tym, który powtarza się regularnie i jest bardzo chętnie używany przez osoby puszczające kota jest tzw. „bezpieczna okolica”. Osoby te mówią: „Mieszkam w bezpiecznej okolicy – z dala od drogi, na spokojnym osiedlu, tu NIC się kotu nie stanie!” Otóż nie. Bezpieczna okolica to mit….  Czytaj dalej Mit „bezpiecznej okolicy”

O kociej potrzebie przebywania na wysokości

Nie jestem w stanie zliczyć ile razy pytano mnie jak sprawić by kot nie wskakiwał na stoły, blaty czy półki, jak go zniechęcić, oduczyć, powstrzymać. Moja odpowiedź, nie zależnie od tego jak bardzo nie podoba się kocim Opiekunom, pozostaje taka sama: NIE DA SIĘ. Jeśli kot CHCE wskakiwać to BĘDZIE wskakiwać. Co więcej – zabranianie mu takich czynności jest równoznaczne z brakiem zrozumienia jego potrzeb. A o tych potrzebach nieco więcej poniżej. Czytaj dalej O kociej potrzebie przebywania na wysokości