fbpx

Czym nie jest BARF?

W ostatnich dniach (marzec 2018) internet obiega zdjęcie kociaka ze zdeformowanym kręgosłupem – deformacja jest efektem źle prowadzonej diety. Pod zdjęciem można przeczytać, że kot był karmiony surowym mięsem, do którego próbowano dodawać potrzebne suplementy. Przypadek kociaka pokazuje, że niestety nieskutecznie.


W tych miejscach sieci, gdzie zdjęcie się pojawiało, bardzo szybko pojawiali się też przeciwnicy BARFa, wykazujący, że właśnie tak kończy się karmienie tym modelem żywienia. W związku z tym chciałabym wyjaśnić kilka kwestii:

  • BARF to nie jest losowe mięso w losowej ilości z losowymi suplementami lub bez. To dieta wymagająca wiedzy i świadomości zarówno tego jak pracuje koci organizm, jak i tego czego potrzebuje do życia, rozwoju, regeneracji i codziennego funkcjonowania. Ten kociak nie był karmiony BARFem. Był karmiony złą dietą. Gdyby ktoś, kto podawał mu posiłki, zamiast mięsa używałby kartoflowej i grysiku na mleku efekty również pojawiłyby się w krótkim czasie. Ale wtedy nikt o BARFie by nie mówił.
  • BARF nie jest dla każdego – nie w sensie, że komuś zabraniam, ale do tego trzeba mieć chęci i czas. Poświęca się je głównie na naukę, zbieranie informacji, poszerzanie wiedzy, próby, konsultacje, itd. Jeśli komuś się wydaje, że nauczy się BARFa w godzinę albo na pojedynczym szkoleniu to niestety nie ma racji. Można zdobyć podstawy, poznać model żywienia, ale potem jeszcze trzeba się w niego wgryźć by wszystko dobrze zrozumieć i nie popełnić błędu. Albo współpracować z kimś, kto ma taką wiedzę i będzie w stanie pomóc. Dlatego każdy Opiekun zainteresowany BARFem powinien zadać sobie pytanie – czy na pewno chcę to robić? Czy nie mam wątpliwości? Bo jeśli nie jesteś do tego przekonany – nie zaczynaj.
  • BARF to nie „jedyny słuszny” model żywienia, choć wielu wydaje się tak myśleć. BARF to sposób na mocne przybliżenie kota do natury i dla wielu zwierząt jest świetnym rozwiązaniem. Jeśli jednak nie ma szans, by prowadzić tę dietę dobrze, to można zupełnie spokojnie ustalić koci jadłospis w oparciu o dobre jakościowo karmy mokre. Zaletą będzie to, że ktoś je za nas bilansuje ZANIM trafią do kociej miski – Opiekun korzysta więc z gotowego produktu, nad którym nie musi się zastanawiać pod kątem składowym. Pilnuje jedynie dziennych dawek pokarmowych i sprawdza, czy dana karma służy jego kotu (czy jest chętnie zjadana, dobrze przyswajana, czy nie wywołuje problemów trawiennych lub innych). I już. To nie fizyka jądrowa. To opieka nad zwierzakiem.

Stefan jest kotem BARFnym. Jego wyniki są bardzo dobre, samopoczucie świetne, kondycja po zmianie diety zdecydowanie się poprawiła. I ja i on jesteśmy szczęśliwi. Ale wiem, że gdybym nie miała czasu lub wiedzy by robić BARF karmiłabym go czymś gotowym. W jego przypadku doskonale sprawdza się świetna jakościowo karma Pussy Deluxe od MEATLOVE Polska​. Serdecznie polecamy dla wszystkich, którzy chcieliby spróbować. Naprawdę warto 🙂

PS. Nie, nikt mi nie płaci za reklamę. Polecam te produkty bo są dobre. Nie trzeba tego opłacać – jakość broni się sama.

Tech. wet. Małgorzata Biegańska-Hendryk

5 2 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Joanna
4 lat temu

Ja o woje żywienie aż tak nie dbam, a co dopiero o kota 🙂 niestety nie mam na to czasu, więc mruczek niestety musi jeść gotowce.

Agata Kozłowska
4 lat temu

Myślę, że ludzie powinni najpierw się przede wszystkim dokształcić – poczytać, postudiować pewne badania, naprawdę sporo się dowiedzieć zanim przystąpią w ogóle do zmiany sposobu żywienia kota… No nic, pozostaje mieć nadzieję, że po prostu ludzie będą się uczyć na błędach innych… Zapraszam też na mojego bloga o kotach i kocich przygodach: https://bolubiekoty.blogspot.com/

Mruczące szczęście

Ja dopiero zaczynam z barf. Raz w tygodniu przygotowuję mięsko 🙂 Kot je dużo chętniej niż karmę mokrą z puchy.

Katarzyna
Katarzyna
1 rok temu

1. Świetny artykuł!!! 2. Niestety polecona strona kieruje tylko do opisu i nie da się kupić tej karmy (lub ja nie widzę opcji „kup”). 3. Moj kot (hodowlany) na początku jadł WSZYSTKO a teraz absolutnie każda puszka mu nie pasuje, je tylko z przymusu 🙁 martwie się, bo ewidentnie mu nie smakuje (a przerobiłam chyba 80% puszek z najlepszym składem). Chciałabym, aby jadł ze smakiem a nie z przymusu. 🙁 4. Mąż czasami kupuje mu wątróbkę lub żołądki drobiowe (15g raz na tydz), które po ugotowaniu mu dajemy – szaleje za tym! Jednak stosujemy tylko jako weekendową przekąskę – czy… Czytaj więcej »

Asia
Asia
4 miesięcy temu

Dzień dobry.Jeden z moich kotów ma podwyższony mocznik i kreatynine,czyli początek problemów z nerkami.Weterynarz zalecił dietę nerkowa ,ale czytałam ze w początkowym stadium może mu bardziej zaszkodzić niż pomóc.Czy dieta barf będzie w tej sytuacji lepszym rozwiazaniem

Ida
Ida
2 miesięcy temu

Witam,
Od niespełna trzech tygodni mam pod dachem 3,5 miesieczne rodzeństwo z ulicy.
Karmię maluchy mokrą karmą Feringa oraz Animonda carny.
Raz w tygodniu dostają żółtko jaja.
Chciałabym w bezpieczny sposób włączyć im do diety również surowe mięso.
Zastanawiam się w jakiej ilości można podawać kotom mięso (mięśnie+podroby) bez suplementacji aby nie doprowadziło to do jakiś niedoborów lub nadmiaru niektórych witamin.
Czy surowe mięso powinno stanowić odrębny posiłek czy mogę dodawać mięso do mokrej karmy?
Będę wdzięczna za odpowiedź, jestem nieco zagubiona z nową dla mnie wiedzą.
Dziękuję i pozdrawiam
Ida

10
0
Would love your thoughts, please comment.x