Urlop kociarza 2018

Nie jeżdżę zbyt często na urlopy, a jeśli już, to zwykle na krótko. Nie chcę obarczać innych (zwykle mojej mamy) długotrwałą opieką nad moimi zwierzętami (to jednak 4 koty – każdy z innymi problemami). Wiem też, że dla moich zwierzaków wyjazdy są psychicznym obciążeniem – zwłaszcza dla Stefana, który mocno to przeżywa. Niemniej w tym roku udało mi się wyjechać aż 3 razy w 3 różne miejsca. Oto krótka, podsumowująca refleksja na ten temat. Czytaj dalej Urlop kociarza 2018