„Mój przyjaciel kot” – Claire Arrowsmith

Po tę cieniutką i na pierwszy rzut oka dość niepozorną pozycję sięgnęłam z ciekawości, jako fanka kociego treningu. Uważam bowiem (i na szczęście nie jestem w tym podejściu osamotniona), że koty to nie tylko niezwykle wdzięczni partnerzy w pracy treningowej, ale też zwierzęta o ogromnym potencjalne intelektualnym, którym taka stymulacja zwyczajnie jest potrzebna. Czytaj dalej „Mój przyjaciel kot” – Claire Arrowsmith

BARF kontra kuweta – przypadek Stefana

Jeśli ktoś z czytelników bloga śledził wcześniej historię moich kotów na Fb, to zapewne pamięta, że  Stefan jest kotem, który od 11 lat zmaga się z problemami jelitowymi (wybaczcie, jeśli ktoś czyta ten wpis do śniadania, ale w kocim światku rozmowy o zawartości kuwety chyba nikogo nie zdziwią). 11 lat walki przeprowadziło mnie przez wiele różnych opcji żywieniowych – niekiedy bardzo skrajnych. W końcu jednak, po latach prób, znaleźliśmy odpowiedź. Czytaj dalej BARF kontra kuweta – przypadek Stefana

Dlaczego warto „upierać się” przy badaniach moczu?

Nie potrafię zliczyć sytuacji w których, w ramach swoich działań jako behawiorystka, tłumaczyłam, wyjaśniałam i argumentowałam jak ważne jest badanie moczu u kotów – zwłaszcza tych problemowych. Już sam fakt tego, że kot jest zwierzęciem z gatunkową tendencją do chorób dróg moczowych powinno wystarczać. Niestety – nie wystarcza, a zalecenie w postaci takiego badania wciąż przez niektórych jest uznawane za wymysł lub wręcz fanaberię… Czytaj dalej Dlaczego warto „upierać się” przy badaniach moczu?

Wołowe suszki dla kota – instrukcja

Lubię robić rzeczy dla moich zwierząt, zwłaszcza te do jedzenia. Pozwala mi to nie tylko kontrolować składniki, które trafiają do kociej miski, ale też cały proces ich przetwarzania. To jeden z istotnych dla mnie elementów diety BARF. No dobrze, ale BARF to podstawowe posiłki, a co z tzw. przysmakami? Jak się okazuje można je również bardzo łatwo zrobić samemu. Czytaj dalej Wołowe suszki dla kota – instrukcja

Kastracja kotek starszych

Zaglądając w odmęty internetu, udzielając się na grupach dla kocich opiekunów czy nawet czytając wiadomości kierowane bezpośrednio do mnie, spotykam się z następującym problemem: ktoś „dziedziczy” kota. Konkretnie kotkę. Zazwyczaj po starszej osobie. I zdarza się, że owa kotka jest niekastrowana. Za to ma kilka, a czasem nawet kilkanaście lat. I do tego jest kotką niewychodzącą. I tu nowy opiekun zaczyna się zastanawiać (cytat z autentycznej rozmowy czytanej na kociej grupie): „A niby po co mam ją kroić jeśli jest niewychodząca?”. Otóż… Czytaj dalej Kastracja kotek starszych

Mata węchowa dla kota

Być może część z Was słyszała już o takim wynalazku jak Mata Węchowa, jednak przypuszczam, że termin ten pojawił się w kontekście pracy z psami. Bo rzeczywiście maty węchowe są najczęściej polecane jako sposób na urozmaicenie psiego świata, a także jako bardzo efektywna forma treningu. Czy da się jednak przeszczepić te działania na koci grunt? Moje doświadczenia pokazują, że jak najbardziej 🙂

Czytaj dalej Mata węchowa dla kota

Dlaczego nie strzelam w Sylwestra

Najprostsza odpowiedź na to pytanie brzmi: „Bo nie chcę, by z powodu mojej rozrywki cierpiały inne stworzenia”. I mam tu na myśli nie tylko tzw. „zwierzęta właścicielskie”, czyli psy czy koty w naszych domach, ale też zwierzęta miejskie czy podmiejskie – takie, którym nikt nie przygotuje na tę noc spokojnej kryjówki i nie zadba o ich bezpieczeństwo. I choć coraz więcej ludzi myśli tak jak ja, to jednak wciąż pojawiają się tacy, dla których idea rezygnacji z głośnych fajerwerków jest niezrozumiała. Mówią wtedy „bez przesady, to tylko krótka chwila!” albo „bzdury, mój pies/kot wcale się tak nie boi…” bądź też twierdzą, że nigdy nie widzieli by z powodu Sylwestra stała się jakaś faktyczna krzywda. No więc, szanowni państwo, poznajcie Kasztankę – kotkę, dla której sylwestrowa noc zmieniła wszystko…
(UWAGA – WPIS ZAWIERA ZDJĘCIA Z OBDUKCJI WETERYNARYJNEJ I MOŻE BYĆ NIEODPOWIEDNI DLA DZIECI LUB OSÓB WRAŻLIWYCH NA WIDOK RAN).  Czytaj dalej Dlaczego nie strzelam w Sylwestra