BARF kontra kuweta – przypadek Stefana

Jeśli ktoś z czytelników bloga śledził wcześniej historię moich kotów na Fb, to zapewne pamięta, że  Stefan jest kotem, który od 11 lat zmaga się z problemami jelitowymi (wybaczcie, jeśli ktoś czyta ten wpis do śniadania, ale w kocim światku rozmowy o zawartości kuwety chyba nikogo nie zdziwią). 11 lat walki przeprowadziło mnie przez wiele różnych opcji żywieniowych – niekiedy bardzo skrajnych. W kocu jednak, po latach prób, znaleźliśmy odpowiedź. Czytaj dalej BARF kontra kuweta – przypadek Stefana

Schab wieprzowy od „Samo mięso”

Moje koty to zwierzaki, które jedzą raczej zdrowo. Staram się unikać w ich diecie wszelkich sztuczności czy też elementów niepożądanych w naturalnym żywieniu obligatoryjnego mięsożercy (jak np. dodatków zbóż czy przetworów mlecznych). Sporą wagę przykładam też do tzw. smaczków – niewielkich przekąsek stosowanych w formie nagrody lub urozmaicenia pokarmowego.

Czytaj dalej Schab wieprzowy od „Samo mięso”

Mleko w kociej diecie

O tym jak niewskazane jest podawanie dorosłym kotom mleka krowiego pisałam już wielokrotnie, w różnych miejscach. I nie tylko ja. Informacja o tym powtarzana jest w wielu poradnikach, na blogach czy portalach dla kocich opiekunów i jest jak najbardziej słuszna. Większość autorów, jako główny argument przeciwko udziałowi tego składnika w kociej diecie, używa kwestii nietolerancji laktozy – koty po okresie dzieciństwa przestają produkować enzym zdolny do trawienia tego cukru (czyli laktazę) i dlatego mleko krowie wywołuje u nich biegunki. I owszem, jest to argument słuszny i wskazany. Ale nie jedyny. Czytaj dalej Mleko w kociej diecie