Czym nie jest BARF?

W ostatnich dniach (marzec 2018) internet obiega zdjęcie kociaka ze zdeformowanym kręgosłupem – deformacja jest efektem źle prowadzonej diety. Pod zdjęciem można przeczytać, że kot był karmiony surowym mięsem, do którego próbowano dodawać potrzebne suplementy. Przypadek kociaka pokazuje, że niestety nieskutecznie.

Czytaj dalej Czym nie jest BARF?

BARF kontra kuweta – przypadek Stefana

Jeśli ktoś z czytelników bloga śledził wcześniej historię moich kotów na Fb, to zapewne pamięta, że  Stefan jest kotem, który od 11 lat zmaga się z problemami jelitowymi (wybaczcie, jeśli ktoś czyta ten wpis do śniadania, ale w kocim światku rozmowy o zawartości kuwety chyba nikogo nie zdziwią). 11 lat walki przeprowadziło mnie przez wiele różnych opcji żywieniowych – niekiedy bardzo skrajnych. W końcu jednak, po latach prób, znaleźliśmy odpowiedź. Czytaj dalej BARF kontra kuweta – przypadek Stefana

Schab wieprzowy od „Samo mięso”

Moje koty to zwierzaki, które jedzą raczej zdrowo. Staram się unikać w ich diecie wszelkich sztuczności czy też elementów niepożądanych w naturalnym żywieniu obligatoryjnego mięsożercy (jak np. dodatków zbóż czy przetworów mlecznych). Sporą wagę przykładam też do tzw. smaczków – niewielkich przekąsek stosowanych w formie nagrody lub urozmaicenia pokarmowego.

Czytaj dalej Schab wieprzowy od „Samo mięso”

Mleko w kociej diecie

O tym jak niewskazane jest podawanie dorosłym kotom mleka krowiego pisałam już wielokrotnie, w różnych miejscach. I nie tylko ja. Informacja o tym powtarzana jest w wielu poradnikach, na blogach czy portalach dla kocich opiekunów i jest jak najbardziej słuszna. Większość autorów, jako główny argument przeciwko udziałowi tego składnika w kociej diecie, używa kwestii nietolerancji laktozy – koty po okresie dzieciństwa przestają produkować enzym zdolny do trawienia tego cukru (czyli laktazę) i dlatego mleko krowie wywołuje u nich biegunki. I owszem, jest to argument słuszny i wskazany. Ale nie jedyny. Czytaj dalej Mleko w kociej diecie