Dlaczego nie strzelam w Sylwestra

Najprostsza odpowiedź na to pytanie brzmi: „Bo nie chcę, by z powodu mojej rozrywki cierpiały inne stworzenia”. I mam tu na myśli nie tylko tzw. „zwierzęta właścicielskie”, czyli psy czy koty w naszych domach, ale też zwierzęta miejskie czy podmiejskie – takie, którym nikt nie przygotuje na tę noc spokojnej kryjówki i nie zadba o ich bezpieczeństwo. I choć coraz więcej ludzi myśli tak jak ja, to jednak wciąż pojawiają się tacy, dla których idea rezygnacji z głośnych fajerwerków jest niezrozumiała. Mówią wtedy „bez przesady, to tylko krótka chwila!” albo „bzdury, mój pies/kot wcale się tak nie boi…” bądź też twierdzą, że nigdy nie widzieli by z powodu Sylwestra stała się jakaś faktyczna krzywda. No więc, szanowni państwo, poznajcie Kasztankę – kotkę, dla której sylwestrowa noc zmieniła wszystko…
(UWAGA – WPIS ZAWIERA ZDJĘCIA Z OBDUKCJI WETERYNARYJNEJ I MOŻE BYĆ NIEODPOWIEDNI DLA DZIECI LUB OSÓB WRAŻLIWYCH NA WIDOK RAN).  Czytaj dalej Dlaczego nie strzelam w Sylwestra