Wybór kota rasowego

Choć w naszych domach nie brakuje pięknych i wspaniałych dachowców, to coraz większą popularnością cieszą się także koty rasowe. Pomimo, iż ja w swojej kociej rodzinie nie mam takich zwierząt, to w pełni rozumiem chęć posiadania pod dachem takiego kota (tak, ja też mam swoją wymarzoną rasę, ale o tym kiedy indziej). I choć w moim przypadku pewnie szukałabym rasowca „z odzysku”, to również rozumiem, że ktoś chce sobie kota legalnie kupić w dobrej hodowli. Jednak gdy przychodzi ten moment okazuje się, że nie jest łatwo… Dlatego zdecydowałam się na ten tekst – napisany we współpracy z Karoliną Józefowicz, pasjonatką Maine Coonów, na co dzień administrującą na grupie „Maine Coon miłośnicy rasy”, na której pomaga się nieświadomym często przyszłym opiekunom w wyborze odpowiedniego kota i właściwego miejsca jego pochodzenia. Czytaj dalej Wybór kota rasowego

Moja praca dyplomowa – koty

Ten, kto czytał mój poprzedni wpis o ukończonych przeze mnie studiach behawiorystycznych na WSE w Krakowie ten wie, że jednym z elementów, przez które musiałam przebrnąć, była obrona pracy dyplomowej, analizującej zadany przypadek. Kilka osób poprosiło w związku z tym o możliwość zapoznania się z jej treścią. W sumie nie widzę nic złego w takim rozwiązaniu – może komuś zawarta tam wiedza w czymś pomoże.  Dlatego oddaję w Wasze ręce moją pracę dyplomową zatytułowaną „Przypadek kocura burmańskiego atakującego opiekunkę”, pisaną pod kierunkiem dr Małgorzaty Wesołowskiej. Miłej lektury. Czytaj dalej Moja praca dyplomowa – koty

Studia behawiorystyczne – relacja z pierwszej ręki

Pomimo, iż w mej wspaniałej ojczyźnie behawiorysta wciąż nie jest oficjalnie uznanym zawodem, to jednak jest na tego rodzaju specjalistów rosnące zapotrzebowanie. Wraz z nim pojawiają się rozmaite oferty kursów, szkoleń czy seminariów a nawet studiów, które mają tego rodzaju specjalistów wykształcić. Ja sama uczę się w tym kierunku od 2010 roku, regularnie podnosząc swoje zawodowe kwalifikacje. Ostatnio jednak zapragnęłam zostać „behawiorystą dyplomowanym”, z dyplomem ukończenia odpowiednich studiów. W związku z tym na takie studia się wybrałam. Czytaj dalej Studia behawiorystyczne – relacja z pierwszej ręki

Kot to nie prezent

Wydawałoby się, że to oklepany temat, że nie trzeba do niego wracać, że sprawa już dawno jest jasna i że wszystko już powiedziano. Że zwierzęta to nie rzeczy, że decyzja o ich przyjęciu pod dach to efekt świadomych rozważań „za” i „przeciw”. I że wszyscy od dawna wiedzą jakie są konsekwencje uszczęśliwiania kogoś zwierzakiem na siłę. A tymczasem… Czytaj dalej Kot to nie prezent

Kocham = kastruję

Kto z nas nie lubi widoku słodkich, małych kociąt? Chyba każdy, kto darzy koty ciepłymi uczuciami, rozczula się na widok nieporadnych kroków, okrągłych oczek i sterczących ogonków. A kto z nas jest w stanie patrzeć, gdy te same kocięta mają brzuszki rozdęte od robaczycy, oczy dosłownie „zeżarte” przez Koci Katar, umierają z głodu, chorób lub giną pod kołami aut albo padają ofiarą innych drapieżników? Przeciwnik kastracji powie: „Bzdura, moja kotka jest domowa, nas to nie dotyczy!”. Nic bardziej mylnego…  Czytaj dalej Kocham = kastruję

Czy każdy kot potrzebuje „wolności”?

Jak koci internet długi i szeroki trwa odwieczny spór pomiędzy opiekunami, którzy wypuszczają swoje koty a tymi, których zwierzęta spędzają życie w domu. Argumentów po obu stronach jest mnóstwo – od bardzo racjonalnych i merytorycznych, przez naukowe aż po skrajnie emocjonalne. Ja zaliczam się do grupy, która wypuszczaniu bez dozoru jest zdecydowanie przeciwna, jednak nie o tym ma być ten tekst (obiecuję poświęcić kiedyś osobny wpis tylko temu zagadnieniu). Dziś chciałabym zatrzymać się chwilę nad tym jak to jest z tą kocią potrzebą „wolności”…  Czytaj dalej Czy każdy kot potrzebuje „wolności”?

„Mój przyjaciel kot” – Claire Arrowsmith

Po tę cieniutką i na pierwszy rzut oka dość niepozorną pozycję sięgnęłam z ciekawości, jako fanka kociego treningu. Uważam bowiem (i na szczęście nie jestem w tym podejściu osamotniona), że koty to nie tylko niezwykle wdzięczni partnerzy w pracy treningowej, ale też zwierzęta o ogromnym potencjalne intelektualnym, którym taka stymulacja zwyczajnie jest potrzebna. Czytaj dalej „Mój przyjaciel kot” – Claire Arrowsmith