Syndrom Falującej Skóry kotów (FHS)

Każdy, kto kiedykolwiek zetknął się z tym tematem wie, że o Syndromie Falującej Skóry wiemy wciąż bardzo mało. Brakuje opracowań tego tematu, zwłaszcza w języku polskim – w zagranicznej prasie branżowej oraz podręcznikach weterynaryjnych czy behawioralnych sprawę opisano nieco lepiej, stąd ten wpis. Poniżej zamieszczam tłumaczenie artykułu o interesującym mnie temacie z anglojęzycznego serwisu PET MD. Mam nadzieję, że zawarte poniżej informacje okażą się przydatne. Pod tłumaczeniem zamieszczam też mój komentarz do zagadnienia. Przyjemnej lektury.

SYNDROM DRGAJĄCEJ SKÓRY U KOTÓW

Syndrom falującej skóry (ang. FHS – Feline Hyperesthesia Syndrome), nazywany też czasami padaczką psychomotoryczną, to jedna z najbardziej tajemniczych i niejasnych kocich dolegliwości. Zaburzenie to objawia się zazwyczaj nagłym, intensywnym wygryzaniem lub wylizywaniem okolic grzbietu, ogona oraz tylnych nóg. Angażowane są: skóra, system nerwowy oraz układ nerwowo-mięśniowy. Objawy mogą pojawić się u zwierzęcia w dowolnym wieku oraz niezależnie od rasy, choć szczególnie predestynowane do tego typu zaburzeń są koty syjamskie, abisyńczyki, koty burmskie i himalayany.

OBJAWY I TYPY
Objawy FHS najczęściej pojawiają się w postaci krótkich epizodów, kiedy to kot wylizuje się w czasie od kilku sekund do kilku minut. Pomiędzy tymi „napadami” zwierzę zachowuje się normalnie, by nagle zacząć wykazywać objawy charakterystyczne dla zaburzenia. Zazwyczaj są to: falująca lub drgająca skóra (grzbietu), gwałtowne ruchy ogona oraz powtarzające się wygryzanie, lizanie lub szczypanie okolic dolnej części pleców, rejonu miednicy, tylnych kończyn i ogona. Dodatkowo podczas napadu zwierzęta często mają rozszerzone źrenice, są silnie pobudzone i zachowują się w sposób chaotyczny oraz nieprzewidywalny.
Badanie palpacyjne zazwyczaj nie wykazuje żadnych problemów neurologicznych ani poważnych anomalii poza uszkodzeniem pokrywy włosowej, która zostaje naruszona przez intensywne punktowe wylizywanie. Odnotowano natomiast, że fizyczna stymulacja mięśni tylnej partii ciała wzbudza u niektórych pacjentów irytację, jak również czasami wywołuje pełen epizod objawowy.

PRZYCZYNY
FHS to rzadki syndrom, którego dokładna przyczyna wciąż nie została poznana. Może rozwijać się w powiązaniu z szerszymi problemami behawioralnymi, napadami drgawek lub zaburzeniami nerwicowymi. Koty bardzo aktywne oraz nerwowe są traktowane jako grupa podwyższonego ryzyka przy tym schorzeniu. Dodatkowo wystąpienie FHS może być wywoływane przez utrzymujący się stres środowiskowy. Część lekarzy uważa, że przyczyna występowania FHS u kotów jest złożona i nie musi koncentrować się na jednym czynniku wywołującym chorobę.

DIAGNOZA
Jeśli wykluczone zostaną wszelkie przyczyny fizyczne, postawienie diagnozy jest trudne i głównie bazuje na indywidualnej historii zwierzęcia oraz eliminowaniu innych jednostek chorobowych, które mogą dawać zbliżone objawy (są to m.in. przeczulica skórna, zaburzenia neurologiczne, choroba dermatologiczna czy obecność pasożytów zewnętrznych – przyp. aut.). Niestety nie opracowano do tej pory żadnego dedykowanego testu, którym możnaby jednoznacznie potwierdzić lub wykluczyć FHS.
Dodatkowym schorzeniem, które wyklucza FHS, a może dawać podobne objawy, jest zaburzenie w rejonie przodomózgowia – efektem są m.in. zaburzenia zachowania oraz drgawki. Do wykluczenia tego rodzaju problemów wykorzystuje się diagnostykę obrazową, w tym rezonans magnetyczny, wykazujący ewentualną neurologiczną przyczynę choroby.

LECZENIE
Medycyna weterynaryjna nie opracowała dotąd dedykowanego sposobu leczenia FHS. Mimo tego wiele preparatów medycznych może wyciszać napady. Ponadto u wielu kotów stwierdzono poprawę w wyniku wprowadzonych przez opiekunów zmian o charakterze środowiskowym, połączonych z terapią behawioralną.

FUNKCJONOWANIE Z FHS
Należy przede wszystkim zwrócić uwagę na ewentualne czynniki środowiskowe, pogarszające samopoczucie zwierzęcia lub wywołujące wprost napady – wszelkie tego rodzaju elementy muszą być trwale wyeliminowane z otoczenia kota. Czasami przy silnym samookaleczaniu stosuje się kołnierze weterynaryjne. (Ja jednak nie polecam tej metody, gdyż może ona dodatkowo spotęgować stres u zwierzęcia i nasilić problem zamiast go wyciszać – przyp. aut.)

ZAPOBIEGANIE
Jeśli nie da się ustalić elementu, który wywołał FHS u kota, działania prewencyjne często sprowadzają się do wykluczenia z kociego środowiska wszelkich potencjalnie stresujących czynników (bądź do jego urozmaicania zanim problem się pojawi – przyp. aut.).

Na tym filmie można zobaczyć typowe objawy FHS u dorosłego kota:

Moje doświadczenia:
Z Syndromem Falującej Skóry podczas mojej praktyki behawioralnej spotykałam się kilkukrotnie – rzadziej niż z innymi zaburzeniami zachowań, ale nadal nie dość rzadko, by uważać tę przypadłość za niesamowity ewenement. I tak się składało, że jak dotąd przyczyna zawsze była jednakowa: była nią kocia nuda, lub inna forma niezaspokojenia indywidualnych potrzeb zwierzęcia (najczęściej społecznych lub środowiskowych). Syndrom Falującej Skóry objawiał się u zwierząt, którym nie poświęcano wystarczającej uwagi i nie gwarantowano dostatecznej stymulacji (nawet, gdy w domu był więcej niż jeden kot). Wówczas zwierzak zdawał się „wymyślać sobie” nieistniejący problem, przed którym uciekał i z którym się „bawił”. Tyle tylko, że te zabawy prowadziły do silnego pobudzenia, a także w części przypadków do samookaleczania. Zazwyczaj wprowadzenie urozmaicających środowisko zmian oraz dodanie kilku sesji zabawy w porach największej aktywności kota przynosiło bardzo pozytywne efekty. Nie twierdzę w tym miejscu, że jest to recepta na każdy tego rodzaju przypadek. Uważam jednak, że warto o tym pamiętać i w razie czego wypróbować takie rozwiązanie.

Inne sytuacje dotyczące ujawniania się FHS miały miejsce w przypadku kotów bardzo wrażliwych i delikatnych, w których świecie zmieniał się jakiś istotny element: zabrakło rytunizacji dnia, ulubiony kolega przestał być zainteresowany regularną zabawą, nagle z kociego świata zniknął darzony uczuciem człowiek. Każda z tych sytuacji, potencjalnie niegroźna, mogła wywołać poważne zaburzenie w kociej równowadze i skutkować szeregiem zachowań niepożądanych..

Zdarzali się też w mojej praktyce pacjenci, u których FHS łączył się z zachowaniami agresywnymi – przede wszystkim wobec opiekuna. Był to efekt zbyt wysokiego stopnia pobudzenia, którego kot nie potrafił rozładować w inny, bardziej „pokojowy” sposób. W takich przypadkach niezbędne były elementy uspokajające (suplementacja tryptofanowa czy też oddziaływanie feromonowe), każdorazowo łączone z odpowiednią terapią behawioralną bazującą na urozmaiceniach środowiskowych. Były jednak również takie przypadki, gdzie niezbędny był udział farmakoterapii, bez której nie było szans na przełamanie problemowego zachowania u zwierzaka. W tym miejscu jednak nadmieniam, że włączenie leków psychotropowych to zawsze bardzo poważna decyzja, która zapada w ścisłej konsultacji z lekarzem weterynarii i ma miejsce dopiero wtedy, gdy wszelkie inne metody pracy zawodzą.

FHS pojawia się u wielu kotów i co raz częściej jest zauważany przez Opiekunów nawet, jeśli nie znają specjalistycznej nazwy tego zjawiska. Warto jednak mówić o nim szerzej i edukować na jego temat, by jak największa liczba ludzi miała świadomość istnienia takiego problemu. Może to pomóc nie tylko w radzeniu sobie z już istniejącym problemem, ale też w ewentualnej prewencji tego zjawiska u kotów wciąż jeszcze zdrowych.

Tech. wet. Małgorzata Biegańska-Hendryk

5
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Małgorzata Biegańska-HendrykKingaMartaOla Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ola
Gość
Ola

Moja kocica boryka się z problemem falujacej skóry w momencie, kiedy zaczynamy się z nią bawić. Co więcej jej ukochany opiekun jest w stanie ją uspokoić, Podchodząc do niej, delikatnie glaszczac i mówiąc spokojnym tonem. Wtedy nie dochodzi do ataku, a kończy się on przed wylizywaniem.

Marta
Gość
Marta

Czy ta choroba występuje również u kotów wychodzących ? Co prawda nie zauważyłem nic z tych objawów u mojego kota i myślę że ma bardzo ciekawe życie. Jest wychodzący ale z wyboru większość dnia spędza w domu a zabawy i pieszczot sam się domaga ze skutecznym rezultatem . Zawsze jednak warto być czujnym obserwatorem, stąd moje pytanie 🙂