Przeprowadzka z kotem – poradnik

Temat przeprowadzki to coś, co spędza sen z powiek niejednego Kociarza. No bo w jaki sposób zapewnić zwierzakowi komfort podczas tak ogromnej zmiany, jaką jest utrata poprzedniego miejsca bytowania i przenosiny do zupełnie nowego miejsca? Przecież to okropny stres! Tak, nie da się ukryć, że dla wielu kotów jest to faktycznie trudne przeżycie. Nie oznacza to jednak, że nie ma metod by im to ułatwić, dbając i komfort i bezpieczeństwo.

„Koty przywiązują się do miejsc…”
Na pewno nie raz słyszeliście tę „mądrość”, która w swojej ekstremalnej formie głosiła wręcz, że kota NIE DA się przeprowadzić, bo zwierzak nie zaakceptuje nowych warunków życia. Doprowadzało to do wielu dramatycznych konsekwencji obejmujących nawet porzucanie domowych kotów przez ich opiekunów, którzy zostawiali taki zwierzę za sobą, zmieniając miejsce zamieszkania.  Nie chciałabym się w tym momencie szerzej nad tym rozwodzić – wystarczy chyba jeśli napiszę, że było to skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie spełniające znamiona przestępstwa w rozumieniu ustawodawcy (mówi o tym art. 6 ust. 2 pkt 11 Ustawy o ochronie zwierząt).

Ten temat zasługuje jednak na nieco bardziej rozbudowane wyjaśnienie. Otóż analizując zarówno kocią naturę, jak i cechy gatunkowe rzeczywiście należy zwrócić uwagę na fakt, iż koty są zwierzętami silnie terytorialnymi. Zabieg kastracji, który wyłącza element aktywności płciowo-hormonalnej częściowo wycisza koci terytorializm, nie oznacz to jednak, że przestrzeni życiowa dla takiego zwierzaka przestaje być ważna. Wiele zależy tu od cech osobniczych – są koty, które łatwo wpuszczają do swojego otoczenia inne zwierzęta, szybko adaptują się w nowych miejscach i generalnie nie robi im różnicy gdzie się znajdują. Ale są też koty, które będą „walczyć o swoje” – przepłaszać intruzów, bronić terenu i zasobów oraz przeżywać silny stres w obliczu jakiekolwiek większej zmiany (czasem wystarczy nawet zmiana mebli czy dywanu w domu aby już naruszyć koci komfort terytorialny).

Czemu tak się dzieje? Cóż, przede wszystkim dlatego, że u kotów bardzo istotnym zmysłem komunikacyjnym jest węch, a narzędziem tej komunikacji – zapach. Zanim kot uzna terytorium za „swoje” spędza wiele czasu na „opisaniu” go odpowiednimi markerami zapachowymi (wykorzystując w tym celu feromony, gruczoły zapachowe oraz często także odchody). Powstaje dzięki temu mapa kociego terytorium, która informuje okoliczne osobniki o tym kto tu mieszka i jaki fragment obszaru jest pod jego kontrolą. Dzięki tym markerom koty wychodzące potrafią wrócić do swojego domu – dlatego zwierzak, który wypadł z okna na nieznany sobie teren jest zagubiony i nie ma pojęcia jak się ratować, bo nagle znajduje się  świecie całkowicie pozbawionym znanych zapachów. Gdy już uświadomimy sobie ten zapachowy klucz do sukcesu, o wiele łatwiej będzie  nam pomóc kotu w odnalezieniu się w nowej, przeprowadzkowej sytuacji.

Jak powinna wyglądać przeprowadzka z kotem?
To temat rozległy i wieloelementowy, dlatego poniżej zamieszczam kluczowe punkty, o których powinien pamiętać koci Opiekun kiedy przystępuje do tej operacji:

  • zabierz kota na gotowe – zmiana miejsca to duży stres dla wielu zwierząt. Zacznij więc od przygotowania dobrego zaplecza. W miarę możliwości postaraj się, by kot nie trafił w środek remontu czy intensywnego przemeblowywania otoczenia. Zadbaj o to, by miejsce, w które przyjeżdża, było już w miarę możliwości w stanie docelowym (bez kucia, wiercenia, malowania, ostrych zapachów czy hałasu). Taki nadmiar wrażeń na pewno mu nie pomoże, a potencjalnie może zaszkodzić. Dlatego lepiej by zwierzak nieco dłużej posiedział w znanym sobie otoczeniu, a przeprowadzka następowała gdy wszystko będzie gotowe.
  • ograniczona przestrzeń – jeśli zmieniasz miejsce zamieszkania i przenosisz się do lokalizacji większej niż kawalerka/studio zadbaj o to, by w pierwszym momencie kot trafił do niewielkiej, bezpiecznej przestrzeni (np. do sypialni). Niech to będzie miejsce ciche, oddalone od ciągów komunikacyjnych, z oknem i przygotowanymi wcześniej kryjówkami (o tym szerzej za moment). Pozwól kotu najpierw poznać to jedno miejsce i poczuć się w nim bezpiecznie,a dopiero potem pokaż mu resztę nowego lokum – uwaga to też rób stopniowo! Jeśli więc przeprowadzasz się z 2-pokojowego mieszkania do domu liczącego 3 kondygnacje nie puszczaj tam kota na żywioł, tylko zaznajamiaj go z przestrzenią stopniowo, zawsze pozostawiając mu wolną drogę ewakuacji do tego pomieszczenia, które poznał jako pierwsze. To tam będzie jego bezpieczny azyl.
  • znane zasoby i przeniesienie zapachów – w pokoju, w którym początkowo znajdzie się kot, postaraj się zgromadzić jak najwięcej znanych mu zapachów. Weź więc ze sobą w ostatnim rzucie przeprowadzki wszelkie elementy materiałowe (koce, poduszki, posłanko jeśli zwierzak je ma, jego drapaki, maty, pościel ze swojego łóżka itp.) i rozłóż je w tym pomieszczeniu. To samo dotyczy drapaków – czy to drzewek, czy też drapaków listwowych lub w formie mat Dzięki temu kot otrzyma namiastkę starego domu w nowym miejscu łatwiej będzie mu się odnaleźć w obcej przestrzeni. Postara się też nie myć kuwety – wysyp z niej tylko żwirek, a na miejscu wsyp nowy. Niech kuwetowy zapach również będzie znany – to ułatwi kotu identyfikację tego jakże kluczowego punktu przestrzeni i zminimalizuje ryzyko wystąpienia niepożądanych zachowań pozakuwetowych. Postaraj się na początku wszystkie zasoby rozlokować w tym jednym pokoju zgodnie z zasadami:
    – kuweta z dala od jedzenia,
    – jedzenie z dala od wody,
    – kilka posłań w różnych miejscach,
    – ulubiona zabawka w zasięgu kociej łapki.
    Przez tych pierwszych kilka dni to będzie jego główne miejsce bytowania – postaraj się więc, aby było mu tam jak najwygodniej.
  • bezpieczne kryjówki – to bardzo ważne, aby w nowym otoczeniu kot miał miejsce, w którym może się schować i przeczekać pierwszy stres. Może to być uchylona szafa, przestrzeń pod dużymi meblami, dostawiony dodatkowy karton czy kocia „budka”. Najlepiej by punkt ulokowany był w roku pomieszczenia i pozwalał na bezpieczne prowadzenie obserwacji nowego terenu. Jeśli wiesz, że Twój kot lubi wysokie schronienia możesz taką kryjówkę postawić gdzieś na meblach (zadbaj jednak, by była stabilna i nie groziła upadkiem razem ze zwierzakiem). Miło też, jeśli kot ma kilka takich miejsc do wyboru – wtedy może sam zadecydować gdzie czuje się najlepiej. I teraz bardzo ważna zasada: zestresowanego kota nie należy z takiego bezpiecznego azylu wyciągać na siłę! Jesteśmy do tego uprawnieni wyłącznie wtedy, jeżeli podejrzewamy, że zwierzakowi coś poważnie dolega lub jeśli kot od dłuższego czasu nie jadł i nie pił (ponad 48 godzin) i niezbędna jest kontrola stanu jego organizmu. W każdym innym przypadku nie naruszamy azylu, bo wówczas automatycznie przestanie on być bezpiecznym miejscem.
  • czas, czas i jeszcze raz czas – na kota po przeprowadzce nie należy naciskać. Nie ma sensu wywabiać go z kryjówki, na siłę wynosić poza przeznaczone dla niego pomieszczenie czy też kusić przysmakami by wystawił nos ze swej „kociej dziury”. Zdecydowanie lepszym pomysłem jest zaczekanie aż zwierzak sam się ożywi i rozpocznie spokojną eksplorację nowego terenu. Koty są bystre i bardzo szybko zauważają którędy prowadzi droga wyjścia z danego pomieszczenia. Warto więc zaczekać z pokazaniem kotu reszty jego nowego królestwa aż on sam o to poprosi. A chyba każdy wie w jaki sposób jego kot daje znać, że chce zobaczyć co jest za zamkniętymi dotąd drzwiami ;). Poczekaj zatem na ten znak i dopiero wtedy weź kota na spacer po nowym terenie.
  • wsparcie feromonowe – ten element jest praktycznie zawsze bezpieczny i potrafi świetnie pomagać w aklimatyzacji. Wprowadzając feromony syntetyczne jedyne, czym ryzykujesz, to to, że nie zadziałają. Jeśli zdecydujesz się na środek w postaci obroży – załóż ją kotu jeszcze w starym domu, dając mu czas na przyzwyczajenie się do jej obecności. Jeżeli natomiast planujesz użyć środka w dyfuzorze wpinanym do kontaktu – umieść go w przeznaczonym dla kota pokoju minimum 2 dni wcześniej, aby środek zdążył rozejść się po okolicy.

Dodatkowe elementy
Powyższe punkty to mniej więcej sedno sprawy, jednak tutaj chciałabym zwrócić uwagę jeszcze na kilka istotnych, dodatkowych elementów:

  • bezpieczny transport – pamiętaj, aby zawsze transportować kota w bezpieczny sposób, w przeznaczonym do tego kontenerku lub torbie. Jeśli Twój zwierzak źle znosi podróże, a przeprowadzka wiąże się z pokonaniem większego dystansu postaraj się nie karmić go przed samym wyjazdem: może odczuwać mdłości w transporcie, a to nie poprawi jego samopoczucia. Pamiętaj też, aby klatka była dobrze zabezpieczona i jeśli nie ma takiej bezwzględnej konieczności staraj się nie otwierać jej poza domem – to zwiększa bezpieczeństwo wszystkich stron. Osobiście polecam też układ: 1 transporter = 1 kot, gdyż zwierzaki silnie zestresowane potrafią dotkliwie poranić swojego towarzysza podróży, jeśli są z nim zamknięte w małej przestrzeni (nawet, jeśli nigdy wcześniej nie przejawiały zachowań agresywnych).
  • minimalizacja zmian – już sama przeprowadzka to poważne wydarzenie w kocim życiu. Postaraj się więc nie dokładać zwierzakowi więcej nowości niż jest to bezwzględnie potrzebne. Zmiana domu nie powinna łączyć się z takimi elementami jak rewolucje dietetyczne czy testowanie nowego kuwetowego podłoża. Na to przyjdzie czas później, kiedy zwierzak już się zaaklimatyzuje i znów poczuje pewnie. A na razie im więcej „starego” tym lepiej…
  • konflikty w grupie – zdarza się, że po zmianie domu koty, które wcześniej się lubiły i żyły razem w zgodzie, nagle zaczynają na siebie warczeć, prychać lub nawet napadać. Dzieje się tak, jeśli zostanie zachwiany wewnętrzny układ w grupie społecznej i zwierzaki w obliczu nowych zasobów starają się na nowo go wytworzyć. Zazwyczaj takie zachowania wyciszają się po kilku dniach, jednak w przypadku ich eskalacji najlepiej rozdzielić zwierzaki i skontaktować się ze specjalistą, który odwiedzi koci dom, pomagając w rozładowaniu tego problemu.
  • zabezpieczenia – pamiętaj, aby zadbać o osiatkowanie okien czy balkonu ZANIM kot trafi do nowego miejsca. To, że twój futrzasty przyjaciel nie wybierał się nigdzie w starym domu nie oznacza, że nie spróbuje tego w nowym miejscu (wiele kotów ma silny instynkt ucieczki zaraz po zmianie lokalizacji, który „ciągnie” je na stare kocie śmieci. Tak więc nie należy tego elementu bagatelizować, tylko zadbać o bezpieczeństwo zawczasu.

Nie wszystkie koty ciężko znoszą przeprowadzki. Są takie egzemplarze, którym nie robi różnicy miejsce, w którym się znajdują, jeśli tylko mają przy sobie ukochanego człowieka. Jeśli Twój kot jest właśnie taki postaraj się w pierwszych dniach po przeprowadzce znaleźć dla niego nieco więcej czasu, wspierając go swoją obecnością i kontaktem. Te wspólnie spędzone chwile zaprocentują później lepszą aklimatyzacją i większą pewnością siebie.

Aklimatyzacja to słowo klucz w całym tym temacie. Podstawowy okres aklimatyzacji kota do zmiany w społecznej grupie to 4-8 tygodni. Przy zmianach środowiskowych trwa to zwykle nieco krócej i zazwyczaj po miesiącu zwierzak jest już „u siebie”. Kiedy będziesz o tym wiedzieć? Kiedy Twój kot będzie spał na środku łóżka w takiej pozycji:

Tech. wet. Małgorzata Biegańska-Hendryk

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
36 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Pawel
Pawel
2 lat temu

Bardzo dobre. Dostałem kiedyś kota na przechowanie (starego znajomego – kota),, jakbym wiedział to wcześniej rozumiałbym jego” książkowe” zachowanie 🙂

Ewelina
2 lat temu

Cześć! Za parę miesięcy planuję przeprowadzkę z kociakiem. Przyznam, że trochę mnie to stresuje, ale powoli przygotowuję się do tego. Dziękuję pięknie za artykuły. pozdrowienia

Ewelina
2 lat temu

Chyba najważniejsza informacja dla kocich właścicieli jest taka, że niektóre koty łatwo się przyzwyczajają. U mnie to tak wygląda, że każda zmiana oczywiście potrzebuje chwili, ale raczej jest akceptowana bezproblemowo. Czytając różne strony człowiek może się przerazić, że nie może kota nigdzie zabrać, przeprowadzić się z nim itd. Więc jeszcze raz napiszę w imieniu chyba wszystkich kocich właścicieli- dziękuję!

Beata
Beata
1 rok temu

Mam bardzo ważne pytanie do tematu. NIEZMIERNIE proszę o pomoc. Niedługo będę się przeprowadzać z mieszkania do domu, mam 2 koty, niestety nie pałają do siebie miłością (moim zdaniem), na ogół się tolerują, śpią obok siebie, jedzą.. czasami jednak się przeganiają, jak nie jeden zaczyna to drugi😿 ale do rzeczy.. zastanawiam się co w przypadku właśnie takich kotów z przeprowadzką? Czy jest szansa że w wiekszym i nowym dla obu miejscu ich relacje się poprawi? Czy jest coś na co powinnam zwrócić szczególną uwagę w tej sytuacji lub zrobić inaczej niż w ogólnych zasadach przeprowadzki kotów?

Ela
Ela
10 miesięcy temu

Mam pytanie , mam 2 letnią kotkę. Mieszkam jeszcze obecnie w domu . Od roku kotka zaczęła wychodzić na dwór, gdzie czuje się bardzo dobrze. Wraca do domu na jedzenie i spanie. Oprócz kotki ma psa , do którego ona jest bardzo przywiązania. Zmierzam niedługo przeprowadzić się do mieszkania w bloku. Mam propozycję oddania psa i kotki do brata, który ma dom , działkę i którego zwierzaki dobrze znają ale z drugiej strony wolałabym je zabrać, bo jestem do nich bardzo przywiązania i nie potrafię sobie wyobrazić dnia i nocy bez nich. Co mam zrobić, proszę o podpowiedź
Pozdrawiam

Jadwiga
Jadwiga
9 miesięcy temu

Jak przeprowadzić 2 koty z czterech? Dwa (do przeprowadzki) przywiązane do mnie, dwa (zostają) są przywiązane do innych członków rodziny. Koty się tolerują, choć mam wrażenie, że żyją w nieco zbyt dużym zagęszczeniu. Okazują sobie czasem sympatię, Panna i Tiger jedzą razem. Wyprowadziłam się rok temu i dopiero teraz mogę je wziąć do siebie. Zostaje Panna :Alfa/beta (chyba zmienna hierarchia). Zostaje Kropka – raczej przebywa w jednym zamkniętym pokoju, mało interakcji z resztą, Alfa na swoim terenie. Chcę wziąć Tigra: (Alfa/beta), od kociaka ze mną, spał ze mną, do tej pory jak przychodzę to śledzi, chce za mną wybiegać z… Czytaj więcej »

Jadwiga
Jadwiga
8 miesięcy temu

Dziękuję, powiadomienie o odpowiedzi przyszło mi dopiero teraz, jednak intuicyjnie zrobiłam tak jak jest w odpowiedzi, choć pół rodziny się na mnie za to obraziło (no rzekomo krzywdzę koty i czynię samolubnie). Zrobiłam dobrze bo też dzięki temu wykryłam (razem z nowym weterynarzem) chorobę nerek jednego kota, a u obu inne problemy zdrowotne. Przyznam, że opis sytuacji wynikał z rzeczy, które sugerował poprzedni weterynarz – tu też podział na Alfy, który był dla mnie dziwny i rzekomo z poszukiwań wiedzy przez moją rodzinę. Nie chciałam, żeby mi zarzucono nieobiektywne przedstawienie sprawy. Ale widocznie trzeba ufać intuicji. Pytanie padło dlatego, że… Czytaj więcej »

Anna
Anna
9 miesięcy temu

Mam techniczne pytanie – jak zabezpieczyć kota na czas przenoszenia rzeczy między mieszkaniami? Nie mam innego mieszkania gdzie mogłabym go przetrzymać przez kilka godzin. Myśle o samochodzie na parkingu lub zamkniętym balkonie ale jest już chodno a nie chciałabym koteczki narażać na dodatkowe niedogodności

Krystyna
Krystyna
8 miesięcy temu

Prosze mi powiedzieć czy przenosimy kota dwa razy w roku (wiosną i jesienia) jest bardzo stresujące dla niej?
Nasza 7 letnia kotka Fiona ktorą przygarnęliśmy parę lat temu na działce mieszka z nami tam do jesieni, a później przenosimy się do mieszkania w bloku.
Serce nam pęka ale chyba już nie mamy wyjścia, bo nie możemy jej zostawić samej, jest bardzo do nas przywiązana.

Krystyna
Krystyna
8 miesięcy temu

Kot każdorazowo powrót z działki do bloku bardzo przeżywa. Chowa się w szafie i wychodzi na chwile tylko coś zjeść i widzimy jak bardzo jest smutny i nieszczęsliwy,
Rozważamy zostawić naszą Fionę samą na działce ale boimy się, że będzie nas szukać i zginie.

Krystyna
Krystyna
8 miesięcy temu

Nie zostawimy jej. Za dwa dni przyjedzie z nami.
Choc niektorzy mówią ze zle robimy, bo kot, ktory zaznal juz wolności bardzo cierpi zamknięty w bloku. Czy to prawda?

Monika
Monika
8 miesięcy temu

Witam serdecznie. Mam dorosłego wykastrowanego niewychodzącego kocura (10 lat). 8 lat temu musiałam wprowadzić się z moim kotkiem do rodziców. Życie. Kocurek zadomowił się na dobre. Rodzice go pokochali i myślę, że z wzajemnością. Z jednej strony to dobrze, ale mam teraz duży problem ponieważ muszę się wyprowadzić i pragnę zabrać „synka” ze sobą i tu staje się dla mnie wielki lament i podjęcie decyzji najlepszej dla kota. Czytając przeróżne artykuły o kociej tęsknocie, zaczynam mieć frustrujące dla mnie zadanie a raczej podjęcie decyzji niekoniecznie dla mnie przyjemnej. Prawda jest taka, że zawsze ktoś jest w domu i jeśli kot… Czytaj więcej »

Monika
Monika
8 miesięcy temu

To chyba nie jest odpowiedź na moją prośbę bo tu chodzi o poradę odnośnie tęsknoty i doradzenia mi co zrobić, a nie konfliktu z kotem drugim bo takowego nie będzie….

Monika
Monika
8 miesięcy temu

Rozumiem, no szkoda.

Marta
Marta
7 miesięcy temu

Proszę o opinię, czy przed przeprowadzką warto zabrać kota kilka razy w nowe, docelowe miejsce zamieszkania, aby miał możliwość zaznajomienia się z nowym terytorium? Czy też poczekać do ostatniej chwili, już po przeprowadzce? Obecnie mieszkam w 2-pokojowym mieszkaniu w bloku z jedną kotką. Za ok. 2 miesiące przeprowadzam się do rodziców, do mojego rodzinnego domu z ogrodem. Nie robimy tam żadnego większego remontu, jedyna kwestia to przeniesienie mebli i rzeczy. Kotka jest dosyć płochliwa i zastanawiam się, czy takie wcześniejsze „wizyty” będą zaletą, czy też przysporzą zwierzęciu jedynie niepotrzebnego stresu. Pozdrawiam

Aneta
Aneta
6 miesięcy temu

Witam, od wczoraj mam kotke 6 miesięczną, złapana na ulicy przez fundacje,dwa tygodnie spedziła u weta (sterylizacja), odebrałam ją prosto od weterynarza. Od wczoraj nie je, nie pije i nie sika. W nocy widziałam, że była w kuwecie, ale siku nie ma:( Kotka od przyjscia do mieszkania, chowa sie pod łóżkiem, nie wychodzi, ale martwi mnie, że nie chce jeść ani nie pije. Widać, że jest bardzo zestresowana. Dziś psikałam pokój kocimiętką, ale narazie bez rezultatów. Czy powinnam zabrać kotkę jutro do weterynarza ?
Dziękuję

Kami
Kami
6 miesięcy temu

Co z kotami wychodzacymi? Kiedy mozna zaczac je wypuszczac I w jaki sposob?

Justyna
Justyna
4 miesięcy temu

Witam
Mam pytanie
Mieszkam w domu gdzie moje koty są wychodzące (proszę bez hejtu) planuje jednak wyprowadzkę do mieszkania i tam już niestety nie będzie możliwości wolnego wychodzenia. Jak mogę ułatwić moim kotom tak dużą zmianę i bardziej je udomowić. Z góry dziękuję za wszystkie poradyc

Kamil
Kamil
3 miesięcy temu

Bardzo fajny artykuł 🙂 Sam posiadam dwa koty i wiem jak to jest XD Ze swojej strony mogę polecić filmik na yt jak sobie poradzić z kotami, myślę że będzie też bardzo pomocny dla innych.
https://www.youtube.com/watch?v=Rt8nqrQFY_M&t=6s

Katarzyna
Katarzyna
27 dni temu

DZień dobry, mam pytanie dotyczące podróżowania z kotem. Córka (lat 10) chciałaby mieć kota. Zanim się jednak na to zgodzę, chciałabym zapytać Panią o opinię dotyczącą całej sytuacji. Na co dzień mieszkamy w bloku, weekendy córka spędza u ojca (inny dom), lub ze mną u rodziny (trzeci dom, w któtym są dwa psy i kot). Czyli gdyby miała kota, musiałby on podróżować pomiędzy trzema domami. Nie jestem przekonana, czy takie warunki będą odpowiednie dla zwierzątka. Dlatego chciałabym poznać Pani opinię na ten temat.

Katarzyna
Katarzyna
26 dni temu

Ślicznie dziękuję za szybką odpowiedź 🙂