Kocia starość – ku przestrodze…

Starość to coś, czego w pewnym sensie życzymy sobie i innym, choćby w słowach „obyś dożył późnej starości”. I z jednej strony to faktycznie dobry stan, bo świadczy o przebytym długim i bezpiecznym życiu. A drugiej jednak starość nie jest sympatyczna – ani ludzka ani ta kocia.

Opisany tu kot ma 18 lat. Gdy go pierwszy raz zobaczyłam pomyślałam „na co on choruje?”. Okazało się, że na nic. Kot jest zadbany i przebadany (wyniki laboratoryjne w granicach norm), opiekunka robi co może aby otoczyć go odpowiednią opieką. A jednak kot jest bardzo chudy, ma problemy ze stawami (ograniczony zakres skoków, kłopoty przy siadaniu widoczne na zdjęciu poniżej), do tego ma kłopoty z oddechem (być może dlatego, że wiele lat spędził w domu, w którym palono papierosy) a ponad to ma zaburzenia koncentracji będące jednym z objawów obniżonej sprawności mózgu. Zaniepokojona stanem swojego zwierzaka Pani poszła do lecznicy (i to nie jednej) a tam powiedziano jej, że kot… jest stary i nic się nie da zrobić. Że to taki jego urok i że proszę się przyzwyczaić. A mnie kolejny raz otwiera się nóż w kieszeni, gdy słyszę takie słowa ze strony lekarza weterynarii, człowieka, którego zawód ma na celu nieść pomoc i ukojenie potrzebującym zwierzętom. Rozumiem, że ci ludzie nie znają pojęcia opieki geriatrycznej, a gdy sami skończą 80 lat i będą cierpieć z powodu rozmaitych problemów to też należy ich tak zostawić, bo „takie są uroki starości”? Błagam, opamiętajcie się!

Kocia starość przynosi ze sobą wiele elementów. Jednym z nich może być choćby znacząca utrata masy ciała – starsze koty nie tylko gorzej przyswajają pokarm, ale też często mają słabszy apetyt co wynika m.in. z pogarszającego się węchu. Ale czy to oznacza, że mamy stać i patrzeć jak nasz staruszek chudnie i marnieje w oczach? Oczywiście, że nie! Można włączyć do diety wysokoodżywcze preparaty wspomagające, pasty zawierające koncentraty energetyczne w małej objętości lub produkty przeznaczone dla zwierząt w okresie rekonwalescencji. Takie „bomby kaloryczne” pomagają w dostarczeniu do starszego kociego ciałka dużych dawek składników odżywczych i potrafią pomóc w dożywianiu zwierzaka. Ponadto co raz głośniej się mówi o tym, że nie należy zwierzętom starszym obligatoryjnie obniżać podaży białka do organizmu, gdyż one tego białka bardzo potrzebują. Więcej na ten temat można przeczytać w stronie fundacji Feline Nutrition.

Kolejna sprawa to badania – nie po to laboratoria stworzyły panele geriatryczne, żeby z nich nie korzystać. Starsze koty jak najbardziej się bada i na tej podstawie ustala co jest dla nich najlepsze. Szczególnie istotne jest monitorowanie pracy nerek i na to warto położyć nacisk. Jeśli lekarz mówi: „Po co go badać? Przecież już jest stary” – zmieńcie lekarza, albo od razu całą lecznicę.

Starsze koty często cierpią z powodu postępujących problemów ze stawami. Jednak z tym również można sobie radzić i to zawczasu – gdy tylko zauważycie, że Wasz pupil zaczyna ograniczać skoki lub w lubiane miejsca wskakuje „po kawałku” zamiast jednym susem jak dotąd to już powinno być dla Was sygnałem, że coś może się zaczynać. Preparatów chondroitycznych wspomagających działanie stawów mamy w tej chwili na weterynaryjnym rynku masę. Tyle tylko, że, podobnie jak u ludzi, te środki działają dość wolno – dlatego zwykle wymagają kilkumiesięcznego podawania zanim stawy odpowiedzą i zaczną się poprawiać. Stąd nie czekajmy aż problem rozwinie się i kot zacznie odczuwać dyskomfort – w tym przypadku dobrze jest działać prewencyjnie. I uwaga: szczególnie narażone na problemy z układem ruchowym są zwierzęta bardzo duże lub z nadwagą/otyłością – ich stawy muszą bowiem dźwigać więcej.

Ostatnia sprawa to zaburzenia świadomości. Tak jak starsi ludzie koty mogą mieć problemy z pamięcią i koncentracją. Ich mózgi też się starzeją i również wymagają wsparcia. W prawidłowym utrzymaniu kondycji mózgu u kotów pomagają składniki takie jak lecytyna oraz nienasycone kwasy tłuszczowe. Warto więc zadbać o ich udział w kociej diecie, by nasz staruszek do końca życia pozostawał świadomym i sprawnie myślącym zwierzakiem.

O tych rzeczach rozmawiałam z opiekunką kociego staruszka ze zdjęć podczas konsultacji w kocim domu. Szkoda tylko, że dowiadywała się o tym ode mnie, a nie od lekarzy weterynarii, którzy powinni zadbać o kota także od tej strony. Mam nadzieję, że świadomość i wiedza pracowników lecznic będzie rosła. Jednak póki to nie nastąpi opiekun w wielu przypadkach jest zdany na siebie. I dla mnie to jest właśnie taki przypadek…

Tech. wet. Małgorzata Biegańska-Hendryk

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
KasiaIzabela Cabańska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Izabela Cabańska
Gość
Izabela Cabańska

Świetny artykuł na szczęście moi weterynarze nie skreślaja wiekowych kotów tylko lecxzą je do samego końca wiem o tym bo sama miałam jeszcze niedawno wiekowe koty,w tej chwili już są za TM odeszły cchiutko i spokojnie w moich ramionach w gab .weterynaryjnym do końca były otoczone nie tylko moja opieką,lecz i fachową pe łną empatii opieka weterynaryjną.

Kasia
Gość
Kasia

Dlatego najważniejsze jest żeby zapewnić swojemu kotu szczęśliwe ostatnie lata życia. Bardzo fajny tekst, czytałam kiedyś coś podobnego na okocie.pl i myślę, że oba idealnie się uzupełniają 😉